Opublikowano: 4 października 2007 r. przez: Saint
Wiele osób zajmujących się fotografią amatorską, lub rozpoczynających dopiero swoją przygodę ze sztuką operowania światłem zadaje sobie pytanie, jakie narzędzia wybrać na początek. O wyborze odpowiedniego sprzętu decydują zarówno jego parametry techniczne, które powinny być zbliżone do parametrów sprzętu profesjonalnego, jak i cena, która w przypadku akcesoriów dla początkujących nie powinna być wysoka. Aparatem łączącym w sobie dostępność i profesjonalizm jest Nikon D40X – nowszy, ulepszony wariant modelu D40, który trafił do sklepów pod koniec ubiegłego roku. W stosunku do swojego poprzednika „X” wyposażony został w ulepszoną matrycę o rozdzielczości 10,2 Mp. Dodatkowym atutem, którego nie znajdziemy w D40, a który w D40X się pojawił jest obsługa standardu czułości ISO 100 oraz szybkość wykonywania zdjęć seryjnych, która wzrosła do 3 klatek na sekundę.
Najważniejszym atutem D40X jest przede wszystkim dziesięciomegapikselowa matryca, która pozwala Nikonowi konkurować z takimi lustrzankami jak: Canon EOS 400D, czy Olympus E-400, lub E-410. Dzięki niej uzyskać można zdjęcia w trzech wariantach rozmiarowych: Large – 3872 x 2592, Medium – 2896 x 1944 oraz Small – 1936 x 1296, co pozwala zachować nawet najdrobniejsze szczegóły fotografowanych obiektów na zdjęciach o najniższej dostępnej rozdzielczości.
Najniższa dostępna czułość oferowana przez aparat wynosi ISO 100, podczas gdy w modelu D40 wynosiła ona ISO 200. Pozwala to uzyskać dużą dokładność detalu i wierność barwy fotografowanego obiektu.
Do widocznych usprawnień w stosunku do poprzednika, należy również zaliczyć ulepszoną ergonomiczność korpusu. D40X pozwala wykonać ok 520 zdjęć na standardowych akumulatorach, używanych także w D40. W przypadku tego ostatniego żywotność baterii pozwalała na wykonanie ich ok. 470.
Osoby rozpoczynające swoją przygodę z fotografią z całą pewnością docenią prostotę i intuicyjność obsługi aparatu. Posiada on szeroki, jasny wyświetlacz, prezentujący w sposób czytelny menu opcji i parametrów, oraz oferujący odpowiedni podgląd ujęcia. Dodatkowym ułatwieniem jest 8 wbudowanych fabrycznych wariantów ustawień. Dzięki temu mamy gwarancję, że podczas pierwszego spotkania z D40X nie zagubimy się w konfiguracyjnym gąszczu, tylko będziemy mogli gładko przejść (aparat włącza się w ciągu 0,18 s) do tego, co kochamy najbardziej – czyli do samego fotografowania.
Kompaktowe gabaryty i stosunkowo niewielka masa (ok. 0,5 kg) czyni Nikona doskonałym towarzyszem wszelkich wypraw i wycieczek. Wybierając się na górski szlak, możemy być pewni, że „X” nie da poznać się jako dodatkowe obciążenie, a pozwoli uwiecznić najpiękniejsze krajobrazy spotkane na naszej drodze.
Amatorzy z większym doświadczeniem fotograficznym docenią zapewne fakt, że obecną w D40 hybrydową migawkę elektroniczno-mechaniczną w D40X zastąpiono w pełni mechaniczną pionową migawką szczelinową, co stanowi rozwiązanie klasyczne i sprawdzone w wielu „legendarnych” aparatach.
Kolejnym wartym uwagi faktem są duże możliwości jeśli chodzi o współpracę D40X z gamą obiektywów Nikkor. Optymalnym wariantem będzie zakup uniwersalnego szkła Nikkor AF-S DX VR 18-200 f/3.5-5.6G IF-ED, które dostępne jest w zestawie opcjonalnych akcesoriów do „X-a”. Takie połączenie sprawdzi się w niemal każdym plenerze, pozwoli uzyskać efektowne zbliżenia i oddali konieczność częstej wymiany obiektywów w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać. Warte podkreślenia jest również to, że tak skomponowany zestaw z łatwością zmieści się nawet w średniej wielkości damskiej torebce.
Korzystając z uprzejmości firmy Nikon Polska, która dostarczyła aparat do testów mogliśmy własnoręcznie doświadczyć możliwości aparatu i sporządzić tę recenzję. Wkrótce szczegółowe testy aparatu, które dadzą pełniejszy ogląd i pomogą podjąć decyzję o jego zakupie czytelnicy mogą także spodziewać się testów innych cyfrowych aparatów fotograficznych.